Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © 2002-2010 Informed - Internetowa Informacja Medyczna
Wigilia Bożego Narodzenia (wieczerza wigilijna, wieczór wigilijny, niekiedy też gwiazdka) to w tradycji chrześcijańskiej dzień poprzedzający święto Bożego Narodzenia, kończący okres adwentu. Uroczystą kolację tego dnia przyjęło nazywać się również wigilią. Zwana ona jest też wilią, postnikiem, bożym obiadem, a na wschodzie kutią (od głównej potrawy). Według tradycji, ilość potraw wigilijnych powinna być nieparzysta. Miało to zapewnić urodzaj lub dobra prace w przyszłym roku. Dopuszczalna była ilość 12 potraw - na cześć dwunastu apostołów. Wskazane było skosztować wszystkich potraw, żeby nie zabrakło którejś podczas następnej wieczerzy wigilijnej, zaś same potrawy powinny zawierać wszystkie płody rolne, aby obrodziły za rok.
Wieczerza wigilijna jest posiłkiem postnym, ale nasi przodkowie mimo tego ograniczenia potrafili ten posiłek zamienić w prawdziwą ucztę. Większość wigilijnych smakołyków ma nie tylko dużo kalorii, ale i wysoką wartość odżywczą. A sam układ potraw też jest nieprzypadkowy.
Jako pierwsza na świątecznym stole pojawia się zupa. Najczęściej jest to barszcz czerwony, ale w niektórych regionach na jej miejscu znajduje się zupa grzybowa lub rzadziej migdałowa. Zupy te są gotowane na wywarach z jarzyn. Stanowią one dobry podkład do następnych dań, a ponadto rozgrzewają i zaspakajają pierwszy głód po niejednokrotnie całodziennym poście.
Talerz barszczu z uszkami zawiera niewiele kalorii, za to bogactwo potasu, wapnia, żelaza i kwasu foliowego. Burak należy do roślin najbogatszych antocyjany (czerwono-fioletowy barwnik), które uznawane są za substancje antynowotworowe. Buraki są wybitnie zasadotwórcze, czyli działa odkwaszająco na organizm. Niezależnie czy są podane w formie kwaśnego barszczu, czy słodkiej jarzynki.
Wartość odżywcza grzybów wciąż nie jest ostatecznie udowodniona, ponieważ nie udało się ustalić, w jakim stopniu człowiek jest w stanie strawić chitynę, czyli podstawowy budulec grzybów. Duże znaczenie ma tu sposób przyrządzenia grzybów. Mechaniczne zniszczenie ścian komórkowych, np. poprzez zmielenie grzybów, powoduje większą dostępność witamin i składników mineralnych. Około 90% całej masy grzyba stanowi woda. Ponadto grzyby zawierają od 3 do 5% białek, do 5% węglowodanów, a także witaminy (wit. A w postaci karotenu, znaczne ilości wit. B1 i B2), mikroelementy, naturalne antybiotyk i enzymy. Te ostatnie są bardzo pożyteczne, gdyż już nawet w niewielkich ilościach pobudzają apetyt i powodują lepsze trawienie i przyswajanie pokarmu. Mimo to, potrawy z grzybów uchodzą za ciężkostrawne.
Ryby, których nie zabraknie na świątecznym stole zawierają kwasy omega-3 i są źródłem dobrze przyswajalnego białka. Najzdrowsze są ryby morskie i to one coraz częściej goszczą na naszych stołach. Nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega 3, chronią naczynia krwionośne przed miażdżycą, a nawet ją leczą, obniżają poziom cholesterolu i co najważniejsze - poprawiają w naszym organizmie relacje pomiędzy cholesterolem "złym"- LDL i "dobrym"- HDL. Ryby zawierają poza tym kilka składników pokarmowych, które rzadziej i w mniejszej ilości są spotykane w innych produktach żywnościowych, a mianowicie selen, fosfor, witaminę D3. Karp smażony jest bardzo kaloryczny i ma mniej składników odżywczych niż ryby morskie, np. łosoś. Najlepiej zjeść karpia bez skórki (w skórze gromadzą się toksyny) oraz skropić go cytryną, co spowoduje lepsze wchłanianie żelaza. Najlepiej przyrządzić karpia po żydowsku lub w galarecie, ewentualnie podać gotowanego lub duszonego. Ryba gotowana ma mniej kalorii i lepiej zachowane kwasy tłuszczowe. Równie zdrowa jest ryba w galarecie. Żelatyna to nic innego jak przetworzony pod wpływem wysokiej temperatury kolagen, a jest on ważnym elementem naszych kości, mięśni, tkanki łącznej i skóry.
Najzdrowsze są jednak śledzie. Właśnie one zawierają w sobie wartościowe białko i wyjątkowo dużo kwasów tłuszczowych. Lepiej przygotować śledzie w śmietanie niż w oleju, ponieważ te ostatnie zawierają więcej kalorii, są trudniej strawialne, a ponadto dodatek olei powoduje, że nasz organizm słabiej wchłania wielonienasycone kwasy omega-3 z ryb na korzyść jednonienasyconych kwasów zawartych np. w oleju rzepakowym czy słonecznikowym.
Kiszona kapusta jest doskonałym źródłem witaminy C, która nie ulega rozkładowi nawet po długim przechowywaniu produktu, a także prowitaminy A, witaminy K oraz witamin z grupy B. Zawarte w kiszonej kapuście bakterie kwasu mlekowego przywracają równowagę kwaso-zasadową organizmu i korzystnie wpływają na florę bakteryjną jelit.
Najzdrowsza jest nie odsmażana, tylko odgrzana w garnku na małym ogniu z odrobiną wody. Aby uniknąć przykrych konsekwencji spożycia kapusty, w postaci wzdęć najlepiej jest dodać do niej dużych ilości majeranku. Kapustę możemy przygotować z grzybami lub z grochem. Groch, należący do rodziny warzyw strączkowych, jest bogaty w białko, skrobię i błonnik, a zarazem ubogi w tłuszcz. Zawiera także fitoestrogeny chroniące przed rakiem piersi.
Kompot z suszu znajdzie się zapewne na większości świątecznych stołów. Jest on kaloryczny (szklanka kompotu to 200kcal) ale zawiera dużą ilość witamin i minerałów pochodzących z suszonych owoców, a także duże ilości błonnika, który przyspiesza perystaltykę jelit, usuwa zaparcia i zapobiega wzdęciom.
Kutia to kaloryczny smakołyk (100g to 250kcal) z pszenicy, maku, miodu, rodzynek, orzechów, migdałów oraz fig. Jest ona także bardzo zdrowa. Nieprzetworzona pszenica zawiera dużo witaminy E, dostarcza witaminy z grupy B i błonnik.
Nasiona maku zawierają witaminy A, C, D, E oraz błonnik (aż 20% masy), wapń- mak jest jego doskonałym źródłem, magnez, żelazo, potas. Mak pomaga w procesie trawiennym, wiąże cholesterol, przeciwdziała miażdżycy i dostarcza nienasyconych tłuszczy.
W polskiej tradycji orzechy są symbolem szczęścia. Dlatego stanowią nieodzowny element polskich wigilijnych stołów - ich obecność wróży pomyślność domowi.
Orzechy włoskie zawartością witaminy C przewyższają ośmiokrotnie czarne porzeczki i aż pięćdziesięciokrotnie - owoce cytrusowe. Są w nich również inne witaminy, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania: A, B1, P i E, mikroelementy, dużo zdrowego tłuszczu (zawierają duże ilości kwasu lanolinowego) i wartościowego białka.
Orzechy laskowe są bardzo odżywcze i dobrze strawne. Zalecane są szczególnie dla dzieci, ludzi wyczerpanych nerwowo, intensywnie pracujących umysłowo, anemicznych. Zawierają najwięcej ze wszystkich orzechów witaminy E. Są bogate w fosfor i magnez. Korzystnie wpływają na pracę mózgu, poprawiają pamięć i samopoczucie, kiedy jesteśmy zmęczeni. Są niskokaloryczne, bo zawierają niewiele tłuszczu.
Migdały zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe (aż 87% stanowią tłuszcze nienasycone), witaminę E, wapń, magnez i potas. Pomagają budować mięśnie, obniżają poziom cholesterolu i wspomagają w walce ze stresem.
W rodzynkach występują tak rzadkie pierwiastki jak mangan i kobalt, należące do grupy mikroelementów niezbędnych w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu. Figi są bogate w potas, wapń, magnez oraz fosfor, a morele zawierają bor (pomaga chronić przed osteoporozą) i duże ilości beta-karotenu Ten "przeciwutleniacz" skutecznie zapobiega powstawaniu wolnych rodników.
Miód nie zawiera wielu witamin, ale za to duże ilości łatwo przyswajalnych cukrów prostych, co czyni go doskonałym źródłem energii. Ze względu na właściwości antybiotyczne chroni przed przeziębieniami. Reguluje czynności trawienne żołądka, poprawia przemianę materii (cholina zawarta w miodzie zwiększa efekt żółciopędny), przyspiesza gojenie wrzodów, łagodzi skutki stresów, poprawia sen i łaknienie. Pobudza perystaltykę, zmniejsza kurcze jelit, skraca czas trwania biegunek. Miód zmniejsza szkodliwe działanie używek jak kawa, herbata, tytoń, alkohol. Dobrze odżywia komórki wątrobowe, działa odtruwając organizm.
Bakalie i mak dodajemy też do ciast i makiełek (czy łamańców).
Pamiętajmy o jednym – najważniejszy jest umiar. Jeśli więc będziemy kierować się tą zasadą podczas świątecznych biesiad, to z pewnością nie przeciążymy naszych brzuchów, a wykorzystamy bogactwa, jakie podarowała nam natura.
BW
Komentarze