zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Wyszukiwarka artykułów:

Pierwsza pomoc w sprawach sercowych04-05-2016

     Choroby układu sercowo-naczyniowego są jedną z wiodących przyczyn śmierci we współczesnych społeczeństwach, a zapadalność na nie ciągle rośnie. Osób mających problemy z sercem jest wokół nas coraz więcej, dlatego warto wiedzieć, jak można im pomóc w razie nagłego pogorszenia stanu zdrowia.

     Bywa, że zasłabnięcia, czy omdlenia, będące przejściową utratą przytomności wynikającą z przemijającego niedokrwienia mózgu, występują u osób zdrowych w sytuacjach stresowych lub też pod wpływem zmęczenia czy emocji. Na ogół nie wymagają one leczenia, a jedynie ułożenia chorego w odpowiedniej pozycji leżącej i ewentualnie podania szklanki zimnej wody. Częściej jednak bywają one objawami różnych chorób, w tym chorób serca i układu krążenia, takich jak zaburzenia rytmu serca, choroba niedokrwienna i niewydolność serca, nadciśnienie tętnicze. Wówczas niezbędna jest pomoc lekarska. Zanim jednak nadejdzie fachowa pomoc, chorego trzeba zabezpieczyć. Po pierwsze należy sprawdzić, czy nieprzytomny człowiek samodzielnie oddycha i ma wyczuwalne tętno na dużych tętnicach takich jak tętnice szyjne zewnętrzne (biegną one tuż obok krtani) lub na tętnicach udowych (które przebiegają w pachwinach). Tętnice szyjne są zazwyczaj łatwiej dostępne badaniu. Obecność oddechu sprawdzamy przykładając swój policzek do nosa chorego tak, aby poczuć wydychane powietrze. Jednocześnie kierujemy wzrok na klatkę piersiową i obserwujemy, czy wykonywane są ruchy oddechowe.

     Chorego nieprzytomnego, u którego stwierdzimy obecność tętna i oddechu, należy ułożyć w pozycji bezpiecznej, zwanej także boczną ustaloną. Zaczynamy od odgięcia głowy chorego do tyłu i skierowania twarzy w kierunku podłoża. Następnie rękę znajdującą się dalej od podłoża zginamy w stawie łokciowym i dłoń podsuwamy pod twarz. Drugą rękę, znajdującą się bliżej podłoża również zginamy w łokciu i przesuwamy do tyłu. Ma to uniemożliwić przewrócenie się chorego na plecy. Następnie nogę bliższą podłoża zginamy w kolanie i wysuwamy do przodu, a drugą nogę prostujemy. Pozycja ta zapobiega zachłyśnięciu się oraz zapadaniu języka i opadaniu żuchwy, a co za tym idzie zapewnia drożność dróg oddechowych. Sprawdzając okresowo, czy chory oddycha i ma wyczuwalne tętno, możemy oczekiwać na przybycie lekarza.

     Niewyczuwalne tętno jest dowodem na zatrzymanie akcji serca. Najczęstszą przyczyną nagłego zatrzymania krążenia jest zawał serca. Wśród innych przyczyn wymienia się wady zastawkowe serca, zaburzenia rytmu serca, zaburzenia wodno-elektrolitowe i równowagi kwasowo-zasadowej, zatrucia, urazy oraz porażenie prądem. Po 10-12 sekundach od zatrzymania krążenia dochodzi do utraty przytomności, a po 20 sekundach do zatrzymania oddychania. Chory, który doznał zatrzymania krążenia wymaga podjęcia natychmiastowych zabiegów ratujących życie. Algorytm postępowania w takich przypadkach jest w skrócie nazywany ABC:

• A (z ang. Airway) – udrożnienie dróg oddechowych

• B (z ang. Breathing) – oddychanie i wentylacja płuc

• C (z ang. Circulation) – krążenie

     A) Osobę nieprzytomną, bez tętna i oddechu układamy na plecach i aby zapobiec zamknięciu dróg oddechowych przez zapadający się język i nagłośnię, odginamy głowę do tyłu i równocześnie palcem wskazującym i środkowym unosimy brodę chorego. Jedynie w przypadku podejrzenia urazu kręgosłupa szyjnego ograniczamy się do wysunięci żuchwy ku przodowi, bez odginania głowy do tyłu. Przed wyżej opisanymi czynnościami należy skontrolować jamę ustną i ewentualnie usunąć z niej resztki pokarmu, protezy zębowe czy inne ciała obce.

     B) Po udrożnieniu dróg oddechowych sprawdzamy obecność oddechu, po czym w razie stwierdzenia jego braku, przystępujemy do sztucznego oddychania metodą usta-usta (ratownik obejmuje swoimi ustami usta poszkodowanego, jednocześnie palcami zaciska nozdrza, co zapobiega dodatkowej ucieczce gazów) lub usta-nos (ratownik wdmuchuje powietrze przez nos, jednocześnie zamyka usta poszkodowanego; metodę tą wykorzystuje się np. kiedy nastąpił uraz okolicy ust u poszkodowanego albo szczękościsk). Każdy wdech powinien trwać 1,5-2 sekund. Przy każdym wdmuchnięciu powietrza klatka piersiowa chorego powinna zauważalnie się podnosić. Jeżeli nie zauważymy ruchów klatki piersiowej, może to świadczyć o niedrożności górnych dróg oddechowych lub też nieszczelności w czasie wtłaczania powietrza do ust chorego. Nie należy jednak wdmuchiwać powietrza zbyt gwałtownie, ponieważ może ono dostać się do żołądka i spowodować wymioty. Powietrze wdmuchiwać należy z częstością 12/minutę u dorosłych oraz 20/minutę u dzieci.

     C) Brak tętna na dużych tętnicach świadczy o konieczności podjęcia zewnętrznego masażu serca. Należy się upewnić, że chory leży na twardym podłożu. Błędem jest przeprowadzanie masażu w łóżku chorego, bo zwykle masaż ten jest nieefektywny. Przystępując do masażu serca nałożone na siebie dłonie układamy w 1/3 dolnej części mostka w ten sposób, aby palce były uniesione i nie wywierały ucisku na żebra. Ręce muszą być wyprostowane w stawach łokciowych, a barki ustawione prostopadle nad dłońmi. Mostek chorego powinien być uciskany z taką siłą, aby uginał się na głębokość 4-5 cm. Częstość masażu powinna wynosić około 80/minutę. Jednocześnie powinna być kontynuowana sztuczna wentylacja.

     Obecnie, niezależnie od tego, czy jest jeden czy dwóch ratowników uważa się, że na każde 15 uciśnięć mostka powinny przypadać 2 wdechy, przy czym uciśnięcia mostka i wdmuchnięcia powietrza nie powinny odbywać się jednoczasowo.

     Na koniec podkreślić należy, że zatrzymanie krążenia w krótkim czasie prowadzi do śmierci klinicznej i nieodwracalnego uszkodzenia centralnego układu nerwowego. Ważna jest każda sekunda, dlatego też warto jest opanować zasady udzielania pierwszej pomocy i nie bać się jej udzielać. Powikłania w postaci złamanych żeber nie zdarzają się zbyt często, a poza tym o wiele ważniejsze jest uratowanie komuś życia niż złamane żebro, które i tak szybko się zrośnie.

 

Opracowanie: UT

Komentarze