zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Alternative content

Wyszukiwarka artykułów:

Jasnowidzenie i uzdrawianie hipnozą w piramidzie. 01-01-1970


Optymizm coraz bardziej słabnie o naszym młodym, nowoczesnym społeczeństwie. Żyjemy szybko, łatwo, ale jesteśmy zagrożeni lękiem przed przyszłością, niepewnością i perspektywą przyszłości bezpiecznego jutra. Pojawiające się depresje, lęki, niepokoje pogarszają nasz optymizm  i nadzieję na lepsza przyszłość.

Po wrześniowym artykule pt. „Katastroficzne przepowiednie”.  z dr Andrzejem Kaczorowskim psychologiem, hipnologiem,  wpłynęło wiele pytań na temat przepowiedni,  czarnowidztwa i ich wpływu na naszą przyszłość i psychikę młodego społeczeństwa z optymistycznym podejściem do życia, świata i ludzi czy też nie zaburzonych osobowości i optymizmu.

O  wypowiedź na ten temat poprosiłem specjalistę z dziedziny hipnologii i medycyny naturalnej, wykorzystującego pozytywne myślenie w swoich seansach terapeutycznych dr Andrzeja Kaczorowskiego, znanego hipnologa – hipnoterapeutę. Psychoterapeuta zgodził się przedstawić państwu swoje doświadczenia w seansach terapeutycznych.

- Dr Andrzej Kaczorowski: Każdy człowiek ma wpływ na swoją przyszłość. Jego myśli to indywidualnie  two­rzony świat, który stanowi jedną całość. Nasze marzenia, wizualizacje, prag­nienia tworzą indywidualne myślokształty,  składające się na  egregor (myślokształt) naszej rodziny, społeczeństwa, kraju, kontynentu i świata. A co najważniejsze, nasze myślokształty realizują się.


Życie to ciągła podróż w przyszłość. Wszyscy na kuli ziemskiej jesteśmy pasażerami życia i istnienia , pociągu pędzącego wciąż do przodu, objeżdżającego kulę ziemską od wschodu do zachodu i dalej wzdłuż jej osi. Kiedy przychodzi nas czas wysiadamy z pędzącego pociągu, a następni wsiadają. Ale wysiadając nie zapominajmy, że ponownie wrócimy do niego, po to ażeby coś odpracować na tej ziemi. Powinniśmy o nią dbać i nie zanieczyszczać brudami materialnymi i mentalnymi, czyli naszymi myślami, które tworzą w naszej przestrzeni egregor mentalny naszych wytworzonych myślokształtów, które tworzą wspólny egregor mieszkańców naszej kuli ziemskiej. Wszystkie pozytywne i negatywne myśli, czyny, emocje, lęki i bóle znajdują się w pasie egregoru ziemskiego.

Jesteśmy u progu nowego tysiąclecia i jednocześnie nowej świadomości mentalnej i duchowości zbliżających się przemian w sferze ducha nowej ery. Już od dawna nosiłem się z zamiarem zidentyfikowania powodów, tak ogromnego napływu czarnowidztwa, związanego z kreowanym ostatnio szeroko, końcem naszego świata i wręcz katastroficznym widzeniu  zniszczenia naszej Planety. Wewnętrznie znam tego powody i wspominałem już o nich przy okazji innego artykułu, ale jako terapeuta wiem również, że czcza  gadanina nie wystarczy- trzeba to jeszcze udowodnić.

Na seansach, spotkaniach,  gdzie przewi­dywano koniec  świata wiele mówiono na temat piramid.  Piramidy znane są już od starożytności. Co niektórzy uważają, że początków uzdrawiania hipnozą należy szukać pod piramidami, gdzie kapłani wykorzystywali hipnozę nie tylko do uzdrawiania.  Uważam, że hipnoza jest stara jak człowiek i jego cywilizacja. Uzdrawianie i hipnozę na pewno wykonywano w piramidach. Wiąże się to ze wspaniałą energią piramid, która wytwarza wysokie wibracje ułatwiające pełną regulację organizmu

Czy rok 2012 przyniesie światłość czy ciemność? Jestem pewien, że jasność, optymizm i zdrowie. W piramidach nie ma miejsca na ciemność. Dlatego postanowiłem osobiście sprawdzić jaki wpływ ma energia piramid na naszą psychikę (myśli, przekonania) i otaczającą nas rzeczywistość.

Ponieważ moje myśli od dawna krążyły wokół sposobu zrealizowania tego pomysłu, w myśl zasady, że masz to, co sam kreujesz i że jak szukasz to znajdujesz, okazja przyszła do mnie sama.

Na prowadzonych przeze mnie warsztatach hipnozy poznałem wspaniałych ludzi, którzy od dawna pracują z piramidami i dobrze znają ich możliwości. To dzięki tym ludziom właśnie, udało mi się przeprowadzić mój planowany od dawna eksperyment. Ludźmi tymi są: Mirosław Kaczor z Bełchatowa (bioenergoterapeuta, kręgarz, radiesteta) ze swoją tradycyjną piramidą kształtu oraz Irena i Adam Mielimąkowie, terapeuci z Rybnika na Śląsku, ze swoimi autentykami Podwójnych Energetycznych Piramid Horusa opatentowanymi i wyprodukowanymi w Kyborg Instytucie w Niemczech przez ich uduchowionego twórcę, Haralda Alke.


Pan Mirosław od wielu lat pracuje jako energoterapeuta, uzdrawiający ludzi w zbudowanej przez siebie na pięknej górze, w okolicach Bełchatowa w Makowicach, dużej piramidzie tradycyjnej, zaś Irena Mielimąka prowadzi terapie relaksacyjne z autohipnozą i pranajamą oraz zabiegi uzdrawiania poprzez  terapie Reiki wewnątrz dużych, bo wysokich  na 1,8 i  2,7 metra, podwójnych energetycznych konstrukcji autentyków Piramid Horusa w Rybniku na Ślasku.                            

 Tradycyjną piramidę wszyscy znamy od tysięcy lat.  Na nowatorska Piramidę Horusa składają się dwie piramidy. Jedna mniejsza odwrócona w drugiej większej. Obie połączone są w swym środku berłem akrylowym wypełnionym 7 kg. przepięknych wibracyjnie kryształów ametystu. W mniejszym modelu piramidy ogrodowej Horusa, znajdują się zaś, posiadające uzdrawiające właściwości, granaty. Prawie każdy człowiek odczuwa strumień energii w rękach bądź ciele, gdy znajduje się w pobliżu tej piramidy, chyba ze pozostaje w postawie zamkniętej. Szczególnie silnie odczuwalne jest to promieniowanie , gdy wejdzie się do jej   wnętrza i przytrzyma akrylową, wypełnioną kryształami oś. Wielu już terapeutów i radiestetów testowało Energetyczne Piramidy Horusa. Wszyscy oni zgodnie stwierdzili,  mocne, dynamiczne i pozytywne promieniowanie, wywołane strumieniami życiodajnej prany (Energii Życiowej). Dzięki niej  powstaje silne pole oddziaływania, w którego zasięgu łatwiej jest nam utrzymać w równowadze i harmonii własne pole energetyczne, chroniąc się jednocześnie przed szkodliwymi wpływami otoczenia. Osoby mające  większą wrażliwość, mogą to dobroczynne, energetyczne pole sił nie tylko odczuć, ale i zobaczyć, podobnie jak postrzega się ludzka aurę. Całe strumienie wypływającej prany dostrzegalne są gołym okiem. Ludzie sensytywni dostrzec mogą również kolory wokół tej piramidy.


W dzisiejszym szkodliwym dla życia świecie, trudno jest się skoncentrować na sobie i własnym wewnętrznym głosie. Ludzie chorują, a ich wibracje  są  coraz niższe. Zatracili swoją pradawną o sobie i środowisku wiedzę. Potęgowane jest to nieustannym bombardowaniem umysłów negatywnymi informacjami w mediach, agresją ze środków masowego przekazu oraz strachem o przeżycie i dalszą przyszłość materialną. Do tego dochodzą katastroficzne wizje kreowane przez chore umysły.
 

Swój pierwszy eksperyment w tym roku przeprowadziłem u P. Ireny i Adama Mielimąka, pod piramidą Horusa. Seansowi hipnozy poddałem kilka osób. Wśród nich była 12 letnia Agnieszka, dziewczynka z silnymi objawami depresji i lęków. Stwierdziłem u niej obecność bytów, ciemnych energii, które swoimi podszeptami mocno utrudniały jej życie. Dlatego należało je usunąć. Pod piramidą było to łatwe. Jasna energia piramidy szybko wypchnęła te byty daleko stąd – do białego światła.


Drugi eksperyment z jasnowidzeniem przeprowadziłem  w grupie moich uczniów, w piramidzie klasycznej p. Mirosława. Na moje medium  wybrałem p. Justynę Kowalską z Bytomia. Kilkakrotnie już z nią prowadziłem terapie oczyszczające, tak, że jej trzecie oko było w miarę jasne i czyste od zalegających negatywnych energii. Zaczęła widzieć obrazy stosunkowo niedawno, ale jej emocje były już na bardzo dobrym poziomie. Znajdowaliśmy się we wnętrzu tradycyjnej piramidy Mirosława, na jej 2/3 wysokości, gdzie było miejsce do medytacji i terapii. P. Justyna łatwo wchodzi w stan hipnozy, jest bardzo dobrym medium. Cała grupa została wprowadzona wcześniej w stan hipnotycznej medytacji tak, że mogłem swobodnie dobrać z grona uczestników osoby o bardziej zanieczyszczonym trzecim oku celem pokazania ich wizji. Podczas całego jasnowidzenia z nakierowaniem na rok 2012 wieloma mniej oczyszczonymi uczestnikami wstrząsały negatywne emocje. Wychodziły lęki, które znacznie utrudniały pracę Justyny tak, że musiałem  ochraniać jej pole światłem. Niektórzy z uczestników zaczęli się bać, tak ,że musiałem interweniować, żeby uspokoić ich emocje . Justyna mówiła, że zagłada planety ma nastąpić z powodu nagromadzenia takich właśnie bytów. One chcą żeby ludzie się bali. Kreują strach, którym się żywią. W rzeczywistości, to sami ludzie je stworzyli w swoich umysłach przez całe wieki przemocy, strachu, bólu  i cierpienia. Ludzie sami tworzą te katastroficzne wizje w swoich chorych, nie oczyszczonych umysłach, wysyłając destruktywne myśli o strachu, biedzie  i cierpieniu w pole całej pozostałej zdrowej jeszcze reszty oraz w pole całej planety, zatruwając zdrowe  umysły jak groźna śmiertelna epidemia. P. Justyna sama widziała te czarne obrazy ludzkiego cierpienia, bo jeszcze nie wszystkie negatywne emocje udało jej się przepracować. Jej trzecie oko było jeszcze  zanieczyszczone starymi emocjami, tak że zanieczyszczone były również jej wizje niczym nie przypominające jasnowidzenia a nazwać je należy raczej czarnowidztwem. 

Podobny eksperyment z jasnowidzeniem przeprowadziłem w piramidzie Horusa.


Oczyszczone z zanieczyszczeń emocjonalnych i energetycznych medium, z wypracowanymi medytacyjnie w strumieniu energii tych piramid wysokimi wibracjami, w sposób niezmiernie łatwy i szybki weszło w stan hipnozy, za pomocą której przedstawiło nam obrazy z końca roku 2012 i później. We wnętrzu Energetycznej Piramidy Horusa nie mieliśmy żadnych zakłóceń. Żadne obce energie nie zakłócały nam naszej pracy podczas eksperymentu z jasnowidzeniem. Niezwykle silna pozytywna energia Piramid Horusa umożliwiała nam patrzenie wysoko i daleko w przyszłość. Medium – P. Ania była niezmiernie spokojna i opanowana pomimo, że nie wszystkie obrazy można było uznać za rodzące spokój. Oprócz  opisów zakłóceń, jakie mogą wystąpić na Planecie, widać było spokój i pewność, że wszystko co się dzieje jest wynikiem tego, co ludzie o zmąconych wielowiekowymi lękami i niepewnością jutra, zdołali sami wytworzyć. Były jednak miejsca jasne i niczym niezmącone. Tam panował ład,  spokój i opanowanie. Właściwie obraz Ziemi wcale się nie zmienił. Jest podobny do tego, jaki znamy obecnie. W niektórych tylko miejscach  ludzie byli bardziej rozdrażnieni i z objawami autodestrukcji. Obraz Ziemi zawierał w sobie ciemne, prawie czarne ogniska zapalne, ale były też liczne miejsca jasnego spokoju i harmonii , wypełnione światłem. Tak jakby spośród ciemnej nocy wyłaniały się świecące w górę latarnie z szerokim polem jasnego światła. Tych miejsc było na Planecie niezmiernie dużo. Ziemia przypominała rozświetlone w nocy olbrzymie miasto z pełną iluminacją istniejących w nim świateł. Tych świateł przybywało, aż w końcu było ich tak dużo, że ciemnych, a raczej nieoświetlonych  miejsc było już bardzo niewiele. Te ciemne miejsca, według mojego medium to były nagromadzone ludzkie negatywne emocje, wynikające z wielowiekowego ucisku i cierpienia. To była zmaterializowana agresja, złość, nienawiść, lęki, strach, ból i ludzkie cierpienie. Widzę jakieś wielkie ciemne porzucone budynki. Jakby banki, a może to są świątynie...? Nie widzę dokładnie, co to jest. Jakieś poprzewracane platformy jakby wiertnicze ...? Jakby szyby naftowe...? Nie widzę dokładnie. Tak teraz widzę. To są porzucone szyby naftowe.


W dalszym opisie ta  ciemność stopniowo była rozświetlana miłym dla duszy światłem, które niezmiernie łagodnie i spokojnie rozszerzało się oświetlając coraz to nowe ciemne jeszcze obszary. Na pytanie, czym jest to światło, usłyszałem ze zdziwieniem: To są ludzkie uczucia. To jest Miłość. To jest spokój i radość. To są  jakieś błyszczące konstrukcje. Nie widzę dokładnie. Bardzo błyszczą. Jakby konstrukcje w kształcie piramidy. Tak. To są piramidy. To są Piramidy Horusa. Jest ich już bardzo dużo. Niezliczona wprost ilość. Świecą się w Słońcu. Mienią wszystkimi kolorami. Jest bardzo jasno. Widzę cały świecący ciąg tych piramid. Takich podobnych  ciągów ich kilka. Widzę dużo wiatraków. Jest ich bardzo dużo. Kręcą się wesoło. Ziemia wokół nich jest zielona. Widzę dużo błękitu i zieleni. Jest dużo dzieci. Jest tez dużo ludzi dorosłych. Dzieci śmieją się. Idą ze swoimi rodzicami na łąkę nad rzeką. Bawią się razem z nimi. Cieszą się i śpiewają . Takich wesołych rodzin widzę bardzo dużo. Czuję wielką radość i przyjaźń. Jest radość. Jest dużo Miłości. Wielu ludzi medytuje. Oni stoją lub siedzą i się modlą. Coś śpiewają. Jakieś spokojne melodie. Machają do siebie z radością. Mojemu medium łzy wzruszenia ciekną po policzkach. Śmieje się płacząc. Widać jak jest wzruszona i  się cieszy. Zaczyna śpiewać piosenkę. Nuci melodię uśmiechając się. Po chwili mówi, że już nie ma ciemności. Jest tylko światło i radość. Wokoło jest przepięknie.


To była niezmiernie radosna wizja roku 2012 i później. Moje medium powoli wracało do naszej rzeczywistości. Na twarzy pozostał uśmiech i jeszcze mokre łzy wzruszenia. Widać było, że jest szczęśliwa...  


„Wracając do mojego artykułu Cristal 9/10 2006r. pt. Katastroficzne przepowiednie, chcę przypomnieć, że był on adresowany do ludzi z kręgu metody: „Silvy”. Sam propaguję tę metodę jako opartą na technikach autohipnozy. Jest ona bardzo dobra, potrzebna i ważna dla osób z problemami lęków, emocji, z brakiem poczucia pewności i wiary w siebie, zagubionych w dzisiejszych czasach. Ale nie powinna być ona wykorzystywana w celach wróżenia, czarnowidztwa, pesymizmu i pobudzania lęku, niepokoju przed przyszłością. 

      Przeprowadzony przeze mnie  eksperyment jasno  pokazał zależności, pomiędzy tym, kim jest sam jasnowidz i jaki jest  stopień oczyszczenia jego psychiki, a tym  gdzie i w jakich warunkach wykonuje on swoje jasnowidzenie. Dlatego cieszmy się życiem i myślmy pozytywnie, a taka będzie nasza przyszłość.  A moje jasnowidzenie i uzdrawianie w hipnozie wyzwala zdrowie i optymizm i to daje nam piękną przyszłość do zaproszenia wszystkich ziemian na następne wieki.

                                                                                                       Andrzej Kaczorowski
Kontakt: 0601 99 70 17
Email: poczta@hipnolog.pl
www.hipnolog.pl

 

Komentarze