zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Alternative content

Wyszukiwarka artykułów:

Jakie są rodzaje ginekomastii i czym się od siebie różnią? 29-06-2016

W zależności od przyczyn, lekarze wyróżniają ginekomastię fizjologiczną, patologiczną oraz tzw. ginekomastię pozorną. W żadnym z tych przypadków nie można jej jednak lekceważyć – należy udać się do lekarza i rozpocząć dopasowane do rodzaju ginekomastii leczenie (lekarzy sprawdzisz tutaj: www.tourmedica.pl/lekarze/leczenie-ginekomastii )

Według rozmaitych statystyk, z ginekomastią – czyli przerostem gruczołów piersiowych – zmaga się nawet 30-40% mężczyzn na całym świecie. – Ginekomastia to przerost gruczołów piersiowych, w wyniku którego powstają tzw. męskie piersi. Ginekomastia nie jest chorobą, ale objawem, którego jednak nie powinno się bagatelizować. Przerost gruczołu piersiowego bardzo często towarzyszy rakowi sutka czy marskości wątroby, a więc chorobom bezpośrednio zagrażającym życiu. Dla mężczyzny posiadanie piersi jest wstydliwym problemem, który w znacznym stopniu utrudnia, a czasem nawet uniemożliwia normalne funkcjonowanie – powiedziała portalowi wieszjak.polki.pl dr Monika Grzesiak, chirurg plastyk.

Ginekomastia – rodzaje i metody leczenia

W zależności od przyczyn, lekarze wyróżniają trzy rodzaje ginekomastii: fizjologiczną, patologiczną oraz tzw. ginekomastię pozorną. Pierwsza z nich jest spowodowana naturalnymi zmianami hormonalnymi, zachodzącymi u przedstawicieli płci męskiej w całym okresie ich życia. Ginekomastia fizjologiczna u noworodków to skutek przenikania przez łożysko do rozwijającego się płodu żeńskich hormonów matki i zazwyczaj ustępuje samoistnie w ciągu kilku tygodni po narodzinach. Pojawia się ona u chłopców w okresie dojrzewania, mijając w przeciągu 2-3 lat, a także u mężczyzn starzejących się, u których jest oznaką zmniejszonej aktywności hormonów. W żadnym z tych przypadków ginekomastia nie wymaga specjalistycznego leczenia.

Ginekomastia patologiczna to objaw towarzyszący chorobom ogólnoustrojowym, m.in. marskości wątroby, niewydolności nerek oraz niedoczynności lub nadczynności tarczycy. Ma również związek z nietypowymi zaburzeniami hormonalnymi, takimi jak niedobór hormonów męskich, nadprodukcja estrogenu bądź prolaktyny. Do przerostu gruczołów piersiowych u mężczyzn może dojść także na skutek przyjmowania niektórych leków, anabolików oraz środków odurzających. Leczenie ginekomastii patologicznej jest uzależnione od jej przyczyny. Jeśli towarzyszy ona chorobom ogólnoustrojowym, poprawę przynosi już terapia schorzenia podstawowego. Jeżeli jest skutkiem przyjmowania leków, lekarz zazwyczaj zaleca ich odstawienie lub zastąpienie. W przypadku zaburzeń hormonalnych wprowadza się leczenie endokrynologiczne. Gdy zastosowane metody nie przynoszą efektów, można zdecydować się na zabieg usunięcia części gruczołu piersiowego. Jest on małoinwazyjny, nie wymaga długiego okresu rekonwalescencji i pozostają po nim jedynie niewielkie blizny wokół sutka.

Trzecim rodzajem ginekomastii jest ginekomastia pozorna, zwana też pseudoginekomastią lub lipomastią. Jest ona efektem gromadzenia się w okolicach gruczołów piersiowych nadmiaru tkanki tłuszczowej. Przyczynia się do tego m.in. nadwaga i otyłość, brak odpowiedniej dawki ruchu, nieprawidłowa dieta, a także zbyt szybka utrata zbędnych kilogramów. Jeśli chodzi o metody leczenia, w pierwszej kolejności pacjentowi zaleca się zdrową dietę oraz ćwiczenia fizyczne wykonywane pod okiem specjalisty. Gdy nie przynoszą one oczekiwanych efektów, możliwe jest wykonanie zabiegów z zakresu medycyny estetycznej lub chirurgii plastycznej. Do najczęściej przeprowadzanych zalicza się m.in. kriolipoliza, lipoliza chemiczna połączona z działaniem ultradźwięków lub klasyczna liposukcja, czyli odsysanie tłuszczu. Ponieważ mają one na celu jedynie poprawę wyglądu pacjenta, nie są refundowane przez NFZ i można je wykonać jedynie w klinikach prywatnych. W zależności od placówki, rodzaju zabiegu oraz zastosowanych metod znieczulenia, ceny oscylują w granicach 3,5-7 tys. zł.

Komentarze