Informed - Internetowe Centrum Medyczne

 

zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Alternative content

Wyszukiwarka artykułów:

Hipnoza zdrowie optymizm01-01-1970



Nasze życie to podróż. Wszyscy jesteśmy pasażerami pociągu, który podąża tylko w jednym kierunku, do przodu i ciągle pędzi. Coraz więcej moich pacjentów i ludzi, których spotykam jest nieza­dowolonych z życia. Często obserwu­ję stany depresyjne, załamania psy­chiczne. Takim ludziom wszystkiego za mało.
Jak ten pociąg pędzą do przodu, aż w końcu, zanim przyjdzie ich stacja przeznaczenia, wysiadają za wcześnie z tego pociągu życia z powodu zmę­czenia psychicznego, braku celu życia, perspektyw życiowych i zadowolenia.
Te osoby wyskakują z pociągu w biegu: w czynach samobójczych, po alkoholu, narkotykach, w stanach depresji. Wysiadają w czasie jazdy, choć nie przyszedł na nich czas. Ta tendencja myśli i czynów samobój­czych rozwija się, choć obok jest coraz więcej lekarzy, psychologów, tera­peutów i urządzeń medycznych podtrzymujących przy życiu. Jednak nie chce im się żyć i cieszyć tym, co widzą: pięknym krajobrazem z okna po­dróży, tj. rodziną, pracą, coraz bardziej wymyślnymi rozrywkami, których dzisiaj nie brak.
Dlatego tak ważne jest, aby odnaleźć naszą prawdziwą istotę życia, osobowość i cel życia, własną duszę, którą powinniśmy udoskonalać, do­cierać i rozmawiać z nią. Hipnoza jest jedyną metodą, którą możemy do­trzeć i odnaleźć swoją istotę duszy. Hipnozę nazywam podróżą w głąb sie­bie do swojego wewnętrznego świata, co pozwala zrozumieć siebie i odpo­wiedzieć na pytania: „Co robimy na tym świecie i dokąd zmierzamy?" Wtedy możemy uzyskać harmonię życia i rozwój cech duchowych. Taki stan możemy również uzyskać przez modlitwę do Boga, medytację i inne formy relaksacyjne, autohipnozy, trening autogenny i auto relaksacja. Po­nieważ narzucone z zewnątrz, niezgodne z naszą prawdziwą istotą błędne cele działania prowadzą donikąd: osłabienia, chorób, a nawet śmierci.
Odkrycia fizyki kwantowej pokazują, że starożytni mieli rację. Obok ciała fizycznego i psychiki można w organizmie człowieka wyróżnić pole elektromagnetyczne, nazywane biopolem. Ta energia wewnętrzna (życio­wa) ma wpływ na zdrowie człowieka.
U osoby zdrowej energetyka ciała i energetyka świadomości są w har­monii, wg powiedzenia: „w zdrowym ciele, zdrowy duch". Można to po­wiedzieć odwrotnie: „bez zdrowego ducha nie ma zdrowego ciała". Staro­żytni uważali, że regulując potoki energii płynącej w ludzkim ciele można wpływać na zdrowie człowieka i leczyć choroby. I nie trzeba przy tym uży­wać lekarstw, ani skalpela. W chińskiej medycynie tę energię nazywano energią: „Qui" (czyt. Czi). Jogini nazywają ją: „praną". Zgodnie z wiedzą starożytnych cywilizacji energia krąży specjalnym kanałami (meridiana-mi), które przenikają całe ciało człowieka. Aby poradzić sobie z chorobą trzeba przywrócić równowagę poprzez oddziaływanie na te kanały.
Negatywny wpływ świata zewnętrznego i energetyka innych ludzi za­nieczyszczają czakry, utrudniając im normalną pracę. Nadmierne emocje z dnia codziennego pozostają w czakrach blokując przepływ energii, przez co niszczą cały organizm. To wszystko tworzy związki patologiczne powodując choroby, kalecząc energetyczną istotę człowieka. Hipnoza uwalnia blokady poprzez działanie na podświadomość. Wtedy ustępują napięcia w ciele.
Proces uzdrowienia nie będzie możliwy bez korekty energetycznej pracy organów i uwolnienia z patologicznych połączeń energetycznych. Ponieważ choroba będzie przerzucała się z organu na organ i będzie two­rzyła nowe z nimi powiązania. Hipnoza pozwala dotrzeć do wewnętrz­nych struktur biopola, świadomości i duszy : ciała eterycznego, mentalne­go i energetycznego. I tam jedynie można zlikwidować przyczynę choro­by. W każdym seansie hipnozy asystuje przy mnie terapeuta mgr Jaro­sław Filipek, który wykonuje zabiegi w trakcie seansu. Bez zabiegów bio­energetycznych seans nie będzie w pełni wykonany i efektywny.
Człowiek żyje w świecie własnych wyobrażeń. Jego życie jest wypeł­nione codziennym wzorcem - nauka, praca, dzieci, zakupy, jedzenie, spa­nie, emerytura, telewizor. To wszystko. Człowiek umiera z przekona­niem, że świat jest nudny, monotonny i życie jest nieciekawe. Umiera i nie rozumie przyczyn swojego cierpienia. Swoje nudne, pozbawione ce­lu życie zakrapia alkoholem, narkotykami. Chce mu w ten sposób dodać kolorów i radości. Gdy się to nie udaje dokonuje samozniszczenia, samo­okaleczenia, samodegradacji, popełnia samobójstwo. To wszystko z zem­sty, że nie może sobie poradzić w życiu. Odchodzi z tego świata na wła­sne życzenie nawet nie wiedząc, że obok istnieje piękny świat bez cier­pień i chorób. Świat radości i piękna, jaki sami sobie stwarzamy i odkry­wamy.. On naprawdę jest. Tylko go nie widzimy - nie chcemy widzieć, bo chcemy cierpieć. Taki mamy program, któremu ulegliśmy w przeszłości i dalej ulegamy. Nie chcemy swojego programu zmieniać, chociaż on jest oparty na cierpieniu, bólu, gniewie, pretensji, niezadowoleniu, porażkach życiowych, braku perspektyw, braku pieniędzy. To jest nasz własny pro­gram zaprogramowany przez wiele lat, wyniesiony z domu rodzinnego, środowiska, w którym wychowaliśmy się i uczyliśmy. Nasz własny przyję­ty od rodziców, złych nauczycieli. A jak nasze własny, to nie oddaje się go tak łatwo.
Na szczęście istnieją też osoby reformowalne, postępowe, otwarte na zmiany w życiu. One poszukują zmian, poszukują pomocy psychoterapeutów, doradców życiowych. Te osoby poprzez seanse hipnotyczne chcą zmienić swoje wnętrze i swój program życiowy. One łatwo poddają się hipnozie, poszukują nowych rozwiązań w życiu, łatwiej też się adaptują. W mojej praktyce jest coraz więcej ludzi zagubionych w życiu. Tylko ich nie zauważamy. Oni milczą, oni się tego wstydzą. Trudno ich rozpoznać, oni są wśród nas - nasi bliscy, bracia, siostry. To oni zamykają się w do­mach, czterech ścianach swojego urojonego, zwariowanego świata, wpa­dają w depresję, piją alkohol. Bo w alkoholu poszukują pocieszenia. Po nim są silni, odważni, tworzą swój świat wyobrażeniowy, a później nie mogą tego realizować, zabijają się, zapijają na śmierć w samotności, za­mknięci w domu, obok nas, za ścianą. Nie chcą z nami rozmawiać. Wstyd im, bo coś nie wyszło w życiu. Nie chcą ryzykować, brak im odwagi do dalszego życia i podejmowania ryzyka w życiu.
Dzisiaj mamy telefony komórkowe, możliwość szybkiego komuniko­wania się, a jednak nie rozmawiamy ze sobą, krzyczymy na siebie, wymą­drzamy się, krytykujemy siebie, obmawiamy i zazdrościmy sobie. Nie po­szukujemy rozwiązań problemów życiowych. Ulegamy złym programom i takie programy można zwalczać, tylko trzeba chcieć i zacząć nad sobą pracować i zmienić się w życiu.
Terapia hipnozą jest metodą najwłaściwszą, żeby dotrzeć do podświa­domości i pomóc wyzwolić pozytywne nastawienie do życia, zdrowie, optymizm i dobre samopoczucie.
Kilka stów o hipnozie. Hipnoza lecznicza jest formą bezpiecznej umo­wy między terapeutą, a pacjentem. Terapeuta wprowadza pacjenta w kontrolowany sen. Pacjent odłącza się od rozpraszających go bodźców zewnętrznych i koncentruje na swoim wnętrzu: konfliktach, doznaniach, lękach, ale też możliwościach samopomocy. Słucha poleceń terapeuty, które pozwalają głębiej wejść w trans, utrzymać go przez odpowiednią ilość czasu i bezlękowo dojść do źródła schorzenia czy problemu. Potem pacjent zostaje powoli , jakby naturalnie, rozbudzony. Jest już jednak uzbrojony w siłę, wzmocnioną zdrowotnymi afirmacjami terapeuty. Na hipnozę podatni są właściwie wszyscy ludzie.

Dr Andrzej Kaczorowski
Hipnolog – hipnoterapeuta
Małachowskiego 11 , Wrocław
email: hip-reg@wp.pl, www.hypnosis.pl
Artykuł z miesięcznika "Informator-Medyczny" luty 2007.

Komentarze