zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Alternative content

Gdzie te miliardy ??? 07-09-2011

 

 

Ministerstwo Zdrowia i NFZ zamierzają w przyszłym roku przeznaczyć na leczenie polskich pacjentów 61 530 024 tys. zł. Podana kwota oznacza, że o 3 mld 628 mln 383 tys. zł czyli o 6,27 proc. wzrosną nakłady na finansowanie ochrony zdrowia w 2012 r, w stosunku do roku obecnego, w którym nakłady na świadczenia zdrowotne wynoszą 57 901 641 tys. zł.

Pani minister Kopacz podkreśliła fakt, że wzrost nakładów na leczenie w porównaniu z rokiem bieżącym jest znaczący, jednak istotną zmianę można dostrzec dopiero po zestawieniu z finansowaniem sprzed czterech lat.

- W 2007 r. na finansowanie świadczeń przeznaczono 41 617 429 tys. zł . W roku 2011  mamy  o blisko 20 mld zł, czyli o 47,85 proc. więcej. Jak powiedziała  Pani Minister „udało nam się tego dokonać bez obciążania pacjentów dodatkową składką”

W związku z tymi danymi powstaje szereg pytań i wątpliwości. Czy za tak wzrastającymi nakładami na nasze zdrowie idzie jakość usług medycznych jakie oferuje nam NFZ ? Bo trzeba podkreślić, że od czasu reformy z 1999 r. nakłady na świadczenia zdrowotne wzrosły już ponad 3-krotnie. Ale czy w roku 2000 trzeba było czekać na badania specjalistyczne miesiącami, a nawet jak obecnie latami /na niektóre zabiegi/ ?!

NIK, oceniając dostępność usług medycznych w 2010 roku, badała sytuację na oddziałach ortopedycznych, urologicznych i neurochirurgicznych. Najwięcej pacjentów oczekiwało na zabieg na ortopedii w Szpitalu Klinicznym w Lublinie - 2758 osób. Najdłuższy czas oczekiwania to 1824 dni /circa 5 lat bez żadnej gwarancji!/. Tyle czeka  pacjent na wszczepienie endoprotezy w Szpitalu w Kościerzynie. Gorzej w okulistyce i paru innych specjalnościach.

Oczekujący na zabiegi są zapisani na listach oczekujących. NIK stwierdziła, że często były one prowadzone nierzetelnie i nieprawidłowo. W 20 proc. skontrolowanych placówek przyjmowano pacjentów spoza listy, gdy nie było po temu wskazań medycznych. A w 40 proc. kolejność wykonywanych świadczeń nie zawsze była zgodna z kolejnością zgłoszeń pacjentów.  Np. w Szpitalu Klinicznym im. Dzieciątka Jezus w Warszawie w Poradni Urazowo-Ortopedycznej w sierpniu 2009 r. przyjęto 60 pacjentów bez kolejki (prawie 38 proc. pacjentów przyjętych w tym miesiącu), z czego tylko 9 to przypadki pilne. W Szpitalu Wojewódzkim we Włocławku na Oddziale Urologii w  kwietniu 2009 r. bez kolejki przyjęto 40 osób (42 proc. ogółu przyjętych), w maju 44 osoby (53 proc. przyjętych), w czerwcu 39 osób (47 proc. ogółu przyjętych).

Wg Pani Kopacz nakłady na służbę zdrowia w ciągu ostatnich 4 lat wzrosły prawie o 50% /ponad 20 miliardów/, a jak jest każdy pacjent przekonuje się na własnej skórze.

Zatem gdzie te miliardy ?

Komentarze

dodał: ~Gość | 2011-08-24 20:51:08

No właśnie, może mi ktoś powie co się stało z tymi pieniędzmi ? Bo te kolejki, odsyłanie od Annasza do Kajfasza i niemoc ogólna tzw. "służby zdrowia" przeraża i jest szczytem cynizmu rządzących i ich niekompetencji. Życzę wszystkim duuużooo zdrowia i jak najdalej od lekarzy. Pacjent w RP

Dodaj komentarz:

Pozostało 1000 znaków