zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Alternative content

Dopalacze pod lupą. 04-11-2010

 

Dopalacze pod lupą.
 
     Po wypowiedzeniu wojny producentom oraz sprzedawcom popularnych używek, początkowo przez media a później również przez organy ścigania oraz rząd, nadszedł czas na rzucenie światła na sprawę. Dopalacze, upalacze, legalne narkotyki lub alternatywa dla nich to synonimy substancji chemicznych o różnych właściwościach, głównie psychoaktywnych, które do nie dawna można było kupić w praktycznie każdym mieście w Polsce. Po wielu doniesieniach o zgonach i zatruciach, powodem których było przypuszczalnie spożycie w/w substancji zaczęto się zastanawiać: co zrobić aby temu zapobiec?
     Dopalacze to substancje z różnych grup chemicznych przypominające swoim działaniem popularne dziś narkotyki. Wśród nich można znaleźć odpowiedniki marihuany, popularnie nazywanej trawką, amfetaminy i innych psychostymulantów, LSD, węglowodorów o różnej budowie (rozpuszczalniki, kleje, środki do czyszczenia głowic video), łagodnych opioidów (morfina, heroina) oraz wielu innych, nieznanych. Działanie ich jest często podobne lecz trochę słabsze niż substancji wzorcowych.
     Dopuszczenie ich do sprzedaży było możliwe, gdyż nie znajdowały się one w "wykazie środków odurzających i substancji psychotropowych" regulowanego ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Zabezpieczeniem sprzedawców był również wyraźny napis na większości opakowań "Produkt nie nadaje się do spożycia przez ludzi". Największym zagrożeniem jest fakt, że wiele z tych środków ma nieznany skład i często zawiera mieszaninę wielu różnych substancji. Osoby zatrute trafiające na oddziały toksykologii nie mogą być szybko leczone przyczynowo, gdyż ustalenie nieznanego czynnika zatrucia jest czasochłonne i dosyć kosztowne.
     Jak powinna więc wyglądać walka? Rozwiązaniem wydaje się być poznanie oraz wprowadzenie do wykazu substancji nielegalnych - wówczas ich produkcja oraz sprzedaż będzie podlegać ściganiu jak przy pozostałych narkotykach. Wyprodukowanie jednak nowych związków o podobnej, a jednak innej budowie chemicznej jest niezwykle proste i tym sposobem można łatwo obejść przedstawione rozwiązanie. Zwiększenie świadomości społeczeństwa, głównie młodzieży, w zakresie używania substancji psychoaktywnych oraz nauczenie, że dopalacze niosą ze sobą taki sam skutek jak inne narkotyki wydaje się być rozsądniejsze. A może należałoby zwiększyć swobodę Polaków co do używania substancji innych niż alkohol o działaniu słabo narkotycznym (dużo bezpieczniejszych niż sam alkohol), obecnie zakazanych? W krajach o takiej swobodzie dopalacze nie są kwitnącym interesem, nie ma zatem takiej ilości ciężkich zatruć nieznanymi substancjami. Zmniejsza to ostatecznie koszty finansowe oraz społeczne ponoszone przez państwo.
     Bez względu na sposób ograniczenia dostępności do dopalaczy jedno jest pewne - trzeba to zrobić.
 
lek. med. Adam Wolnica

Komentarze

Dodaj komentarz:

Pozostało 1000 znaków