zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Alternative content

7 marca odbył się pierwszy w Polsce przeszczep płuc u chorego na mukowiscydozę.15-04-2011

 

 
     Pionierskiego dla Polski zabiegu dokonali lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Operacja trwała blisko 10 godzin, a po 40 dniach szpitalnej opieki po zabiegu pacjent jest gotowy na powrót do domu. Przeszczep płuc jest niezwykle kosztownym zabiegiem. Jest też poniekąd leczeniem przyczynowym w mukowiscydozie i zarazem jedyną szansą na normalne życie.
    
           Istotą choroby jest mutacja w genie CFTR (Cystic Fibrosis Transmembrane Conductance Regulator). Gen ten koduje białko będące kanałem, przez który jony chlorkowe przedostają się na drugą stronę błony komórkowej. Nieprawidłowa budowa kanału w komórkach powoduje, że śluz przez nie wydzielany jest nadmiernie lepki. Zastój śluzu w narządach wydzielniczych prowadzi do nieprawidłowej ich funkcji. Najczęściej dotyczy to płuc i oskrzeli, trzustki oraz przewodu pokarmowego. Stąd inną nazwą mukowiscydozy jest torbielowate zwyrodnienie trzustki.
    
       Choroba ma charakter postępujący, prowadząc do stopniowego niszczenia narządów. W największym stopniu uszkodzeniu ulegają płuca i oskrzela. W leczeniu stosuje się zatem leki rozrzedzające śluz, rozszerzające oskrzela oraz antybiotyki z powodu częstych zapaleń dolnych dróg oddechowych. W miarę uszkadzania płuc dochodzi do pogorszenia wentylacji i narastania niewydolności oddechowej. W tym momencie pogarsza się radykalnie stan chorych a jedynym skutecznym leczeniem staje się przeszczep płuc.
     W ciągu ostatnich 3 lat dokonano zaledwie kilkunastu przeszczepów u Polaków. Zabiegi te najczęściej wykonuje się w Wiedniu a ich koszt wynosi około 120 tys. euro. Dzięki tej udanej operacji otworzyła się nowa droga dla chorych Polaków. Można przypuszczać, że koszt przeszczepu płuc w Zabrzu będzie niższy nawet o połowę.
     Szczęśliwy pacjent ma już za sobą najgorszy okres po zabiegu. Teraz czeka go długotrwała rehabilitacja w domu oraz w warunkach ambulatoryjnych. 30 latek jest jednak bardzo zmotywowany i gotowy do ciężkiej pracy o czym świadczą jego słowa - "dostałem nowe życie i nie chcę go zmarnować".
 
lek. Adam Wolnica

Komentarze

Dodaj komentarz:

Pozostało 1000 znaków