Forum www.informed.com.pl Strona Główna strona główna Internetowej Informacji Medycznej
 

Artykuły  
 FAQFAQ    SzukajSzukaj    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy    RejestracjaRejestracja  
 ProfilProfil    Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości    ZalogujZaloguj  
problemy z oddychaniem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.informed.com.pl Strona Główna -> Pytania do lekarzy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Sro Kwi 23, 2008 7:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli mogę dorzucić swoje 3 grosze... Smile
W miarę możliwości proponowałabym jeszcze oznaczyć obecność Helicobacter pylori.
Tchawica i oskrzela leżą tuż obok przełyku, co oznacza także dzielenie drobnych nerwów i przewodzenie bodźców właśnie poprzez bliskość położenia. Refluks żołądkowo-przełykowy i nadkwaśność, a co za tym idzie podrażnienie żołądka i przełyku, mogą być odpowiedzialne za część objawów.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
basiak30



Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 6

PostWysłany: Sob Kwi 26, 2008 7:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
Pisząc o wymianie doświadczeń nie miałam na myśli fachowych porad. Wink
Miałam robioną gastroskopię przed miesiącem, " w trzonie nadżerka krwotoczna". Poza tym bez zmian, wynik dobry.
Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mikko



Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 1

PostWysłany: Sob Kwi 26, 2008 10:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,
mam podobno problemy z oddychaniem jakie zostały tu przedstawione tylko że u mnie trwa to nie cały rok. Zaczęło się na wakacjach byłem w górach i nagle w nocy kiedy lerzałem na plecach dopadły mnie problemy z oddychaniem no i niestety tak jest do dzis nic nie przeszło. Chciałbym dodać że tego dnia kiedy to się stało byłem w tatrach i podczas wspinania też miałem lekkie problemy z oddychaniem no i strasznie się źle poczułem musiałem zrezygnować z wyprawy i wracać do ośrodka. Kręciło mi się w głowie i osłabłem strasznie. Po powrocie z gór poszedłem do lekarza miałem spirometrie i badania na alergie - wyniki suoer podobno nie mam astmy no i na nic nie jestem uczulony. Zostałem wysłany do kardiologa i wyszła ma wada serca( nie domyka się płatek w lewej komorze) podobno nie jest to bardzo poważne i nie powinno utrudniać oddychania. Stwierdzono że to na tle nerwowym (faktycznie w górach zostałem napadnięty i pobito moich znajomych). Niestety nie chce mi się w to już wierzyć ponieważ zbyt długo to trwa. :/ Jest to bardzo uciążliwe podczas głębokiego wdechu większ część powietrza dociera maksymalnie do początku mostka. Czy zdecydować się na gazometrie?
Dziękuje pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Nie Kwi 27, 2008 9:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj.
Ja natomiast sądzę, że za większość Twoich objawów odpowiedzialne jest właśnie tło nerwowe. AKurat takie problemy mają to do siebie, że trwaja długo i nawet przy zastosowaniu odpowiedniej terapii nie wycofują się od razu.
Gazometria w tej chwili nic nie wniesie. Jeśli spirometria wyszła prawidłowo, to znaczy, że od strony płuc nie ma żadnej przeszkody.
Proponuję, żebyś porozmawiał z psychologiem i wypracował kilka metod relaksacyjnych. A oprócz tego możesz spróbować łagodnych leków uspokajających i zobaczyć czy nie przyniosą pożądanej poprawy.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
asia1928



Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 1

PostWysłany: Wto Cze 24, 2008 10:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie
Mam 19 lat i juz jakis czas (nie wiem dokładnie ,moze rok a moze mniej ) mam problemy z oddychaniem. To co piszecie pasuje rowniez do moich objawow. Nie moge złapac pełnego oddechu czuje jakby ktos stał mi na klatce piersiowej, ale do tego mam okropne uczucie, ze serce przestaje mi bic, głownie jak zasypiam, a po chwili zaczyna mi kołatac, albo czesto mam uczucie (moze smiesznie to zabrzmi) ze serce mi sie poprostu trzesie. Wczoraj wieczorem stało sie cos okropnego, spokojnie siedziałam i ogladałam film, gdy nagle zrobilo mi sie strasznie słabo, wstałam i poczułam jak odlatuje, wystraszyłam sie, serce mi stanelo, zaczełam panikowac, dopiero jak wyszłam na swieze powietrze, troche sie uspokoiłam i jakos lepiej mi sie zrobilo. Bałam sie zasnac. Nie wiem co mam robic, mam alergie na wszelkiego rodzaju pyłki, a teraz zaczał sie sezon,miałam rowniez stwierdzone objawy depresji i bulimi, co moze wiazac sie z nerwica. Ale jak przyjdzie co do czego i chce isc do lekarza to objawy ustepuja i pojawiaja sie znowu za pare dni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 7:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj.
Niestety ja tutaj dużo nie pomogę. Musisz iść do lekarza "na żywo". Jak sama zauważyłaś duże znaczenie ma tu element nerwicowy. Także to zanikanie objawów przed wizytą u lekarza jest efektem działania psychiki.
Z jednej strony (o ile są wskazania- objawy) warto leczyć alergię i usunąć tę możliwą przyczynę duszności a z drugiej, wg mnie, wskazana byłaby dla Ciebie rozmowa z psychiatrą i może zastosowanie leków, które trochę wytłumią objawy. A oprócz tego, w miarę możliwości, warto nawiązać współpracę z psychologiem, która pozwoli Ci lepiej zrozumieć przyczynę takich stanów i łatwiej nad nimi panować w przyszłości.
Pozdrawiam ciepło
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zozo



Dołączył: 14 Maj 2008
Posty: 77

PostWysłany: Czw Lip 17, 2008 9:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja także mam takie problemy z oddychaniem na pierwszej wizycie u pulmonologa padło stwierdzenie nerwica jednakże Pani dr stwierdziła że zrobi mi jeszcze próbe rozkurczową tak żeby nikt potem nic nie mówił (termin miałam po tygodniu od tej wizyty). Gdy zobaczyła wyniki strasznie się ździwiła powiedziała że wogóle się tego nie spodziewała gdyż była niemal pewna że to nerwica, w próbie wyszłą dość duża nadreaktywność oskrzeli po leku moge nabrać ok litr więcej powietrza niż przed. Stwierdzono astme. Pani dr powiedziała ze tak sie potoczyły te sprawy gdyż reaguje na tą chorobe inaczej niż inni, dostałam leki oxodil 12 2 razy dziennie, singulair raz dziennie na noc i cortare 250 2 razy dziennie biore je już 4 dzień i od pierwszego dnia czuje poprawe tak jak miało być wedłóg Pani dr, jednakże chyba nie działają do końca tak jak powinny wcześniej miewałam ataki dusznośći ok 5 razy dziennie i trwały one mniej więcej 1,5 godziny obecnie staram się brać leki co ok 12 godzin, biorąc je o 9 czuje że zaczynają działać ok 11 pomiędzy 14-16 miewam ok. godzinny atak duszności po 18 czuje że już ich działanie bardzo słabnie do 21 "ciężko" oddycham i wtedy biore znów leki między czasie miewam jeszcze ok. 2-3, 10 minutowe ataki duszności. Czy to normalne podczas stosowania tych leków?? Czy może zaistnieć potrzeba ich zmiany??
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Sob Lip 19, 2008 2:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Celem leczenia astmy jest zlikwidowanie wszystkich napadów duszności. Jeśli tak się nie dzieje, to należy zmienić leczenie.
Ale... 4 dni to zbyt krotko, żeby powiedzieć, że leczenie jest lub nie jest skuteczne. Na razie organizm musi się wysycić lekami, a na to potrzeba czasu. Oceniać skuteczność schematu leków będzie można najwcześniej po 2 tygodniach, a najlepiej po miesiącu.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
En_do



Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 2

PostWysłany: Pon Lip 21, 2008 11:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od około 6 miesięcy co jakiś czas zdarza mi się że mam uczucie iż nie mogę w pelni nabrać powietrza i przychodzi mi to z trudem dopiero za którymś razem z kolei. Dodatkowo cały czas mam uczucie iż mam jakąś wydzielinę w gardle czasami udaje mi się to wypluć i jest to w kolorze żółtym bądź takim ciemnym (czasami tak czasami tak) Ostatnio pojawil się taki ciężki kaszel, pojawia się bardzo rzadko ale jest taki bardzo glęboki. Dodam że kiedyś bardzo czynnie uprawialem sport ostatnio mam prace siedzącą i nei stety nie mam za bardzo czasu na ruch fizyczny przez co także mi się troszkę przytyło, poza tym już od 6-7 lat palę papierosy. Czy ktoś wie może co to może być??
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sylwkasz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 39

PostWysłany: Sro Lip 23, 2008 1:16 pm    Temat postu: Sylwia Odpowiedz z cytatem

Witam ! Jak wiecie (opisywalam wczesniej) mam to samo, trwa od wielu lat. Ostatnio jest chyba gozej, ziewanie wystepuje praktycznie stale. Bylam u kardiologa, alergologa, pulmonologa - dokladnie u trzech. Jeden twierdzi ze mam astme, chociaz badania tego nie potwierdzaja, drugi ze na pewno cos mi jest, ale ciezko powiedziec co i mam brac dalej leki na astme (ktore nie pomagaja, wyszlo to nawet podczas testow). trzeci uznal, ze to nerwica. Malo tego ja tez pomyslalam, ze to moze nerwica i od roku biore leki. Rozne dolegliwosci nerwicowe ustapily, jestem spokojna i bardziej wyluzowana, ale problemy z oddychaniem nie ustapily ani troche. Wiem jedno - to nie nerwica, nie sadze zeby to byla astma, ale zaden lekarz nie potrafi mi powiedziec co to. Poza tymi delegliwosciami mam tez inne objawy - np. ciagle zmeczenie, sennosc nawet po 10 godz. snu. Ehh, czasem nie mam juz na nic sily, funkcjonuje normalnie ale czasem zamiest miec z czegos przyjemnosc mecze sie bardzo. Czesto nie wychodze z domu bo to ziewanie jest tak meczace ze sam a wiem iz bym sie po prostu umordowala, zamiast miec przyjemnosc z wyjscia. Tracic mlodosc przez ziewanie - to glupio brzmi, ale jest kurcze prawdziwe Sad

A nikt nie wie wciaz co mi jest...

Najnowsze badania jakie zrobilam (wyglada na to ze mam jakas obsesje, ale ja chce sie po prostu wyleczyc) to holter i tsh.

wyniki holtera:
rytm zatokowy miarowy o sredniej czestotliwosci 80
minimalna 44 o 6.13 (spalam do 7.00), najwyzsza - 172 (jak
cwiczylam). W zapisie pojedynczych 9 pobudzen przedwczesnych
nadkomorowych. Obserwowano okresowe obnizenie odcinka ST o 1mm przy czynnosci serca >90
Co to znaczy: Obserwowano okresowe obnizenie odcinka ST o 1mm przy czynnosci serca >90
łącznie minut ST Kan1 - 365
Max obnizenie deltqa ST -3.0 o 20.00

a tsh = 6,44
wczesiej mialam robione zawsze t3 i t4 i wychodzily ok, po raz pierwszy mam zrobione tsh i jest wynik ponad norme. Moze tu szukac odpowiedzi ? czy nie ma to nic wspolnego z oddychaniem ?

czekam na wizyte u kartiologa i endokrynologa - ale to potrwa ze 2, 3 miesiace znowu..

pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Sro Sie 06, 2008 12:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

En_do- odpisałam już w poprzednim wątku, który założyłeś.

Obniżenie odcinka ST może świadczyć o przejściowym niedotlenieniu mięśnia sercowego. Ale u Pani te obniżenia są niewielkie i trwające tylko okresowo, wiec nie ma powodu do niepokoju.

Jeśli tylko TSH jest podwyższone, a wyniki hormonów (fT3, fT4) są w normie to na razie należy czekać o co jakis czas kontrolować poziom hormonów. I przy takim badaniu zawsze należy oznaczyć równocześnie i TSH i fT4, bo oznaczanie tylko 1 parametru jest zupełnie niemiarodajne.
Takie podwyższenie tsh nie powinno mieć związku z Pani problemami z oddychaniem, a przynajmniej nie o takim nasileniu.
Ja mimo wszystko proponuję rozmowę z pulmonologiem (może powtórzenie rtg klatki piersiowej lub rozszerzenie diagnostyki pulmonologicznej).
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paulina



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1

PostWysłany: Pon Sie 18, 2008 9:17 pm    Temat postu: WDECH Odpowiedz z cytatem

Witam, ja też mam od ok. 3 lat problemy z oddychaniem, a konkretnie z WDECHEM. To jest podobno nietypowe dla astmy, bo tam przede wszystkim wydech jest problemem. Mimo to lekarze mnie szczególnie nie słuchali i jakieś dwa miesiące faszerowali steroidami, tudzież homeopatią za 100 złotych... Niestety, nasz problem to skomplikowany problem psychosomatyczny. U mnie zaczęło się nagle, w miesiącu, w którym:
a) podjęłam moją pierwszą w życiu pracę, więc stres, ambicje, a było tuż po wakacjach
b) siedziałam w tej pracy po 12 godzin, pod wylotem klimatyzacji...
c) pomieszczenie bez okien, max. 3 osoby dziennie pokazywały się tam na oczy
d) przed komputerem, ze szczelnymi słuchawkami na uszach...
e) zamieszkałam pierwszy raz dłużej z chłopakiem, stare i zakurzone mieszkanie, spaliśmy na podłodze
f) ciągły stres, że późno wracam itp.

No i niestety, napady takich właśnie wdechowych duszności to już od tamtego czasu norma. Najgorsze, że nie są do przewidzenia, czasem nagle w kinie, czasem w autobusie, na desce, czasem cały wieczór w domu walka z ciśnieniem na klatkę piersiową, z kłuciem w lewym boku na wysokości serca, z ziewaniem...

No i najważniejszy dowód, że to związane ze stresem, który gdzieś tam się skumulował: gwarancją na głęboki i relaksujący oddech jest seks:) Niesamowite, śmieszne, ale za to jestem mojemu chłopakowi najbardziej wdzięczna:) Jest super, bo mogę naprawdę oddychaćSmile

Zastanawiałam się już wielokrotnie nad wypróbowaniem Techniki Alexandra, bo zauważam u siebie bardzo poważne "przykurczanie się" w stresowych sytuacjach, zawsze po fakcie. Poza tym nie potrafię sobie poradzić z dawnymi trudnymi emocjami (ktoś mnie kiedyś okradł, ktoś mnie kiedyś opuścił) i wiem, że to mnie tylko dobija, że chowanie tego w sobie nie ma sensu. Chcę się z tym pogodzić i wyluzować. Z opisu i referencji dotyczących tej techniki wnioskuję, że warto:) Ciekawe, może pomoże. Napiszcie jeśli macie jakieś doświadczenie z Techniką Alexandra lub innymi tego typu (swego czasu na treningach jogi bardzo mi pomagały pozycje skrętne).

Pozdrawiam serdecznie panią Basię, która tak cierpliwie nam tutaj doradza!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
barszczu



Dołączył: 22 Wrz 2008
Posty: 1

PostWysłany: Pon Wrz 22, 2008 2:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam!
Moje problemy zaczely sie przed matura. Wowczas identyczne klopoty z oddychaniem trwaly ponad 2 miesiace. Przeszlo mi po tym jak wyladowalem w szpitalu z podejzeniem wyrostka. Po nocy w szpitalu kiedy to dostalem pelno kroplowek na doslownie wszystko w tym rozluzniajace zarowno brzuch ktory mnie bolal - podejzenie wyrostka - przestal mnie bolec, jak i problem z oddychaniem byl znaaacznie mniejszy, praktycznie w ogole. Zupelnie o tym zapomnialem do czasu. Miesiac temu zaczelo sie na nowo, intensywnie przez tydzien po czym wrocilo do normy. Tydzien temu znow to samo! wczoraj w nocy obudzilem sie o 4ej z uczuciami dusznosci, nie moglem zlapac oddechu, ziewanie nie pomagalo, bylem zdenerwowany i pojechalem do szpitala. w Szpitalu poza tym ze zostalem opiepsz*&^ za to ze 4 w nocy to nie pora na diagnozowanie takich historii, kobieta zalozyla mi na palec cos chyba do sprawdzania cisnienia itd, powiedziala ze wszystko jest ok i mam isc do domu. Poszedlem do lekarza rodzinnego. Przeszedlem z trudem przez spirometrie, wnioski zostaly opisane tak,ze wszystko ok, moze troche za malo powietrza wciagam - PRZECIEZ O TO CHODZI! no i moj problem zostal zdiagnozowany jako podswiadome nerwy. Dostalem jakies tabletki na uspokojenie itd, zaczne brac, jak pomoga - napisze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
doti306



Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 1

PostWysłany: Nie Paź 05, 2008 9:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam.Zaglada ktos tutaj jeszce na to forum? chciala bym opowiedziec swoja historie ale czy wogole ktos na nia odpowie?

O to moja historia-

Z okolo miesiąc temy wylądowałam w szpitalu,bo zemdlalam

porobili mi badania i z EEG wykazalo ze mam prawdopodobnie mam padaczke

po wyjsciu ze szpitala czulam sie ok,dostalam zwolnienie na tydzien czasu z pracy,

zwolnienie od pracy skonczylo mi sie ,poszlam do pracy.ktoregos ranka jak wstawałam do pracy-
i nie moglam ooddychaC SLABO MI BYLO NIE MOGLAM NABRAC POWIETRZA cos jak by mnie scisnelo w okolicach zoladka i płuc i nie chcialo puscic i nie moglam zlapac normalnego glebokiego oddechu
te objawy zaczely sie coraz częsciej pojawiać na początku co 2 dni az potem stalo sie to codzienne,ktorejś nocy nie moglam spać nie przespalam calej nocy i na 2 dzien pojechalam na pogotowie-i mowie co mi jest

oni mowia ze to nie sa napewno objawy padaczki

moze nerwica

i skierowali mnie do psyhiatry

i neurologa

pojechalam do neurologa i znowu nawiajm co mi jest

a p.neurolog mowi ze psyhiatre jak naarzie prosze sobie odpuścić

i wybrac sie do kardiologa i na badanie pluc(SPIROMETRIA)

poszlam zatem do lekarza rodzinnego po skierowanie na badanie płuc

i to wlasnie badanie mam na 22 paź.


a tak to kupilam sobie tab. w aptece bez recepty uspokojajace (VALIDOL I LABOFARM) ziolowe na sen i za dnia do ssania

ranio raczej zadko zdaza mi sie wziasc tab.,ale najgorzej jest nocami

jak okno mam zamkniete i nie czuje powietrza zaraz jest mi źle

ale nawet dochodzi do tego zE I okno mi nie pomaga otwarte

i wlasnie dzisiaj nie moglam spac

wzielam te tab na sen

meczyłam sie okrutnie

a najgorsze ze moja siostra dzis wraca mam z nia pokoik wspolny

a teraz noce sa zimne potem przyjdzie zima i bede musiala miec okno zamkniete bo bedzie jej zimno

i nie wiem jak to bedzie bez okna,a niestety mam z nia wspolny pokoik i za to bardzo maly Sad

i tam ledwo 2 lozka sie mieszcza i mamy lozka kolo siebie wiec powietrze bedzie do niej dolatywac i bedzie jej zimno

gadalam juz z nia o tym ale musze zapomniec o otwartym oknie

nie wiem co mi jest czy to cos z płucami czy to na tle nerwowym i moze ta nerwica cholera wie!

PROSZĘ O RADE pozdrawiam doti:(
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sylwkasz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 39

PostWysłany: Pon Paź 06, 2008 12:20 pm    Temat postu: Re: Odpowiedz z cytatem

Odpowiadam nie jako lekarz, ale osoba majaca jakies malutkie doswiadczenie przy problemach z oddychaniem. Wydaje mi sie, ze na poczatku powinnas odwiedzic pulmologa - to jest specjalista od chorob pluc, na podstawie rtg klatki i spirometrii oceni czy z plucami wszystko ok.
A ta padaczke stwierdzili tylko na podstawie omdlenia czy mialas tez inne objawy przy tym ? Bo to troche dziwnie brzmi, omdlenie, eeg i od razu padaczka.. hmm
W sumie wyglada na to, ze mialas sporo stresow - omdlenie, podejrzenie padaczki, to faktycznie moglo spowodowac objaw nerwicowy. Tym bardziej, ze przy powazniejszych chorobach pluc to raczej samo otworzenie okna nie pomoze, to kwestia psychiki, ze wydaje ci sie ze jest duzo lepiej gdy masz otwarte okno. Przy zamknietym sie nie udusisz, tu na pewno dochodzi lek i cos powinnas z tym zrobic. Na pewno leki bez recepty nie pomoga skutecznie.
Odwiedz neurologa, karioloda i pulmonologa. Neurolog to chyba podstawa w Twoim przypadku. Przebadaj sie i zobaczysz co powiedza. Moze to astma, ktora wywoluje dodatkowy lek, albo po prostu nerwy, ktore powoduja problemy z oddychaniem. Lekarz pomoze Ci to ocenic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.informed.com.pl Strona Główna -> Pytania do lekarzy Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group