Forum www.informed.com.pl Strona Główna strona główna Internetowej Informacji Medycznej
 

Artykuły  
 FAQFAQ    SzukajSzukaj    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy    RejestracjaRejestracja  
 ProfilProfil    Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości    ZalogujZaloguj  
problemy z oddychaniem
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.informed.com.pl Strona Główna -> Pytania do lekarzy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
k



Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 3

PostWysłany: Wto Maj 22, 2007 11:40 am    Temat postu: problemy z oddychaniem Odpowiedz z cytatem

Dzien dobry,

od bardzo dawna mam problemy z oddychaniem. Dzieje sie to szczegolnie wieczorem, jak zasypiam. Nie moge wziac pelnego oddechu, jakby moje pluca byly za male. Jedynym sposobem na oddychanie jest ziewanie, ktore tez sprawia mi trudnosci. W ciagu dnia tez bardzo czesto mam momenty, w ktorych normalnie nie moge oddychac. Bylam z tym dawno temu u lekarza. On powiedzial, ze jest to zwiazane ze stresem, mnie sie tez to wydawalo logiczne, ale mam to juz od paru lat, nic sie nie zmienia, moze troche nasila. Zazwyczaj mam tez niskie cisnienie, moze to ma jakis zwiazek z ta przypadloscia. Bardzo prosze o pomoc!!!!!!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Wto Maj 22, 2007 7:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.

Nie da się tak prosto odpowiedzieć co to może być. Przyczyn duszności może być wiele, różnego pochodzenia, współwystępujących ze sobą. Może ona powstawać na tle chorób płuc, chorób serca, zaburzeń w układzie nerwowym, osłabienia siły mięśni (związnej np. z otyłością, brakiem ruchu), na tle nerwowym.
Czy oprócz uczucia duszności występują jeszcze jakieś inne objawy (kaszel, odpluwanie wydzieliny, głośny/świszczący oddech)? W jakich sytuacjach szczególnie odczuwa Pani brak powietrza? Czy istnieją jakieś czynniki, które pogarszają taki stan lub czynniki przynoszące ulgę?
Przede wszystkim należałoby sprawdzić czy duszność, którą Pani odczuwa jest tylko subiektywnym odczuciem czy ma także podstawy organiczne. Odpowiedzieć na to pytanie można tylko przy bezpośrednim badaniu i ewentualnie badaniach pomocniczych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
k



Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 3

PostWysłany: Sro Maj 23, 2007 8:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za odpowiedz.
Uzupełniając to co wczesniej napisalam. Dusznosci najczesciej pojawiaja sie w pozycji lezacej, wtedy najbardziej odczuwam problemy z oddychaniem. Jestem bardzo szczupla osoba, wiec to chyba nie ma nic wspolnego z otyloscia i brakiem ruchu. Jak mam problem z wzieciem pelnego oddechu to mam wrazenie jakby ktos stal mi na klatce piersiowej i uniemozliwial wziecie pelnego oddechu. Wlasciwie to ja bylam zawsze przekonana, ze to jest zwiazane z nerwami, bo jestem osoba ktora czesto martwi sie o przyszlosc i wszystko bardzo przezywa, ale ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy to nie sa jakies uwarunkowania dziedziczne. Moja mama ma problemy z nadcisnieniem i sercem.
Chyba rzeczywiscie musze zrobic badania. Czy moglaby mi Pani zasugerowac jakie to maja byc badania?
serdecznie dziękuję i pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Sro Maj 23, 2007 11:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przede wszystkim proponowałabym wizytę u lekarza ogólnego (lub rodzinnego), który posłucha i płuc i serca i zmierzy ciśnienie (pisała Pani, że zwykle ma niskie ciśnienie, niestety bez wartości liczbowych nie mogę się do tego odnieść, prawidłowe ciśnienie powinno się mieścić w zakresie 120-129/80-84 mmHg).
Z badań najprosztszych można wykonań morfologię krwi (w celu wykluczenia np. anemii) i poziom cholesterolu, a jeśli lekarz uzna za wskazane także spirometrię, ekg lub/i usg serca.
Nie wiem czy kiedykolwiek występowały u Pani problemy z tarczycą, bo to również mogłoby być przyczyną duszności.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
k



Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 3

PostWysłany: Czw Maj 24, 2007 7:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dziękuję za pomoc,
pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sylwkasz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 39

PostWysłany: Pon Sie 20, 2007 8:35 pm    Temat postu: Blagam o odpowiedz, jakas porade na problemy z oddychaniem:( Odpowiedz z cytatem

Witam! Znalazlam post nt. problemow z oddychaniem i jestem zaskoczona, gdyz objawy sa identyczne jak moje. Czesto mam uczucie, jakby ktos stal mi na klatce piersiowej, jest ciezka, nie moge zlapac glebszego oddechu, a jedyne co w tym mi pomaga to uporczywe i bardzo nieprzyjemne ziewanie. Po takim ziewnieciu czuje ogromna ulge, ale za chwile znow musze ziewac, bo bez tego mam wrazenie, ze sie dusze. nie moge ziewac bez przerwy, wiec lapie oddech jak ryba, unosze ramiona, pochylam glowe w dol, wstaje , kucam, robie wszystko zeby zlapac glebszy oddech. Taki fatalny stan zdarza sie przez kilka dni z rzedu na 1-2 miesiace, potem te objawy sa lagodniejsze, ale wciaz istnieja. Dodam, ze rowniez mam je juz ok. 10 lat i powoli staja sie silniejsze (tak mi sie wydaje). Najstraszniejsze jest jak leze na plecach, mam wrazenie, ze zaraz sie udusze, spie na boku lub na brzuchu. Mialam rozne badania, spirometrie, bo lekarze uwazali ze to astma, teraz po 2latach leczenia bez efektu okazuje sie, ze te wyniki do astmy nie pasuja. Mialam tez badanie serca i wyszla mi mala niegrozna wada tetniak przegrody miedzyprzedsionkowe, ktory podobno prawie nie daje zadnych dolegliwosci, a juz na pewno nie takie oddechowe. Ekg pokazuje nierownosc oddechowa, miewam arytmie i szybkie bicie serca, ale daje sobie z tym rade i jestem czesto zmeczona, jestem tez za szczupla tak jak autorka poprzedniego postu. Poza tym jest ok, badania krwi w normie, tarczyca itp. ok. Bralam leki na nerwice, bo gdy lekarze slysza o tym ziewaniu to pojawia sie na ich twarzach usmiech. Uwierzylam w to i biore juz 1,5 roku, ale nic, a nic nie pomaga. Jestem bliska zalamaniu, dzis czuje sie oddechowo fatalnie, domowy spirometr pokazuje,, ze pluca sa w swietnej kondycji (to znaczy wydech, a nie wdech!), a mi sie chce wyc , nie moge normalnie prcowac, rozmawiac, spac, smiac sie i cieszyc. Czasem jest ok, jezdze na rowerze, nic zlego sie nie dzije, ale potem to wraca i znow jest mi ciezko w piersiach, mam krotki oddech, mecze sie, a leki na rozszerzenie oskrzeli nic nie daja. Co mi jest ? Prosze mi powiedziec jakie mam wykonac badania, bo jestem zalamana. Blagam o jakies wskazowki. Smutna i zmeczona tym wszystkim - Sylwia Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sylwkasz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 39

PostWysłany: Pon Sie 20, 2007 9:08 pm    Temat postu: pewnie to wazne, wiec dodam Odpowiedz z cytatem

Pewnie to wazne:
- nie pale, nie palilam i nie przebywam w dymie (w kazdym razie rzadko)
- cisnienie w normie, troszke za niskie czasem
- jestem umiarkowanie aktywna fiz. - jak sie lepiej czuje jezdze na rowerze, cwicze, nie za duzo, ale cos tam robie w tej kwestii Smile
- mam 26 lat
- nigdy nie chorowalam na zadna, powazna chorobe
- badania krwi, watrony, nerek ok
- poza tym miewam migreny, jestem ciagle zmeczona i ospala, budze sie i ne mam sily wstac, czasem przez caly dzien sie nie moge dobudzic, to jest fatalne..
- miewam uderzenia goraca czasem i bardzo poce sie w nocy, budze sie mokra
- jestem nerwowa, ale wiem, ze to nie problemy zwiazane z psychika, jezeli juz moga potegowac dolegliwosci, ale nie wywolywac, jestem pewna
- daje sobie ze wszystkim rade, tylko te okropne problemy z oddychaniem..

czekam na jakies wskacowki, z gory dziekuje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Uriel



Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 288

PostWysłany: Wto Sie 21, 2007 8:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam
Tak jak już wcześniej wspominała pani Basia, duszność nie jest chorobą samą w sobie ale objawem i może towarzyszyć wielu schorzeniom. Jeśli faktycznie nie ma Pani astmy, sugeruje przyjrzeć się bliżej pracy serca. Pisze Pani o arytmii. Jakiego charakteru są występujące u Pani zaburzenia rytmu? Niemiarowość oddechowa jest zjawiskiem naturalnym. Podobnie, jak szybkie bycie serca w sytuacji nerwowej czy w czasie wysiłku. Jeśli jednak zdarzają się Pani inne zaburzenia rytmu (na przykład trzepotania lub migotania przedsionków) mogą one być przyczyną niepokojących Panią napadów duszności. Czy, poza koniecznością ziewania i uczuciem barku powietrza, odczuwa Pani na przykład kołatanie serca? Czy podobne problemy dotyczą również kogoś z rodziny? Jakie leki obecnie Pani przyjmuje? Czy jest coś, co przerywa atak duszności, albo go nasila? Pisze Pani, że napady zdarzają się raz na 1-2 miesiące. Czy występują w jakiś konkretnych sytuacjach?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sylwkasz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 39

PostWysłany: Wto Sie 21, 2007 9:54 am    Temat postu: Dodatkowe informacje Odpowiedz z cytatem

Mialam USG serca i poza drobna wada (tetniakiem przegrody miedzyprzedsionkowej) wszystko jest w ganicach normy. Nie wiem jakie moglabym zrobic jeszcze badania serca, czy usg moze wykluczyc wszelkie nieprawidlowosci?
Jesli chodzi o arytmie i szybkie picie serca to zdarza sie to w roznych sytuacjach, po niewielkim wysilku moje serce bardzo szybko bije, ale czasem gdy klade sie spac lub odpoczywam i nie jestem zestresowana rowniez bicie serca jest przyspieszone. Natomiast biore isoptin i on mi pomaga. Zreszta biore sporadycznie. Czasem miewam tez niskie tetno 50 i wtedy mam wrazenie ze nie slysze serca i jest to nawet bardziej nieprzyjemne. Mam tez wrazenie chlupniecia w sercu, miewam drobne zawroty glowy wtedy gdy serce pracuje niemiarowo. Potas i magnez mam w normie, ale czasem zazywam za porada lekarza.
Najgorsze sa te dusznosci. Poneiwaz kiedys zdjagnozowano u mnie astme biore regularnie flixotide 100 i sereven 50. Czasem singulair10, sporadycznie ventolin. Jednak badania przed i po wzieciu lekow na rozszerzenie oskrzeli pokazaly, ze nic sie nei zmienia w wynikach. Ja jednak biorac je czuje sie troche lepiej, moze to efekt placebo, a moze wplywaja na inne funkcje, ktorych spirometria przeprowadzona w kierunku astmy nie bada.
Nie zauwazylam, aby dusznosci mialy zwiazek z prca serca. Oczywiscie czasem gdy gorzej mi sie oddycha serce bije szybciej, ale to chyba normalne, moze tez bic szybciej pod wplywem ventolinu.
Ogolnie prawie stale, niezaleznie od lekow mam wrazenie, jakbym miala sklejone pluca, jak mowie chodze to slychactroche sapanie, taki szmer przy oddychaniu (i nie tylko ja to slysze, ale nawet znajomi!). Czasem jest gorej i mam wrazenie ucisku na klatke piersiowa, przy wdechu wrazenie jakbym oddychala przez cienka rurke, wolniej nabieram powietrze i nei do konca - wtedy biore ventolin i troche pomaga. Ta sytuacja jest zblizona do astmy i pojawia sie wlasnie czesto po wysilku, podczas stresu lub bez powodu co kilka dni. Najgorzej jak dochodzi sprawa z tym ziewaniem, wtedy nie pomaga nic, a jesli tak to minimalnie. Mam straszny ucisk na klatke piersiowa, wrazenie duzego zwezenia w drog oddechowych, wrecz swedzenia w przelyku i plucach i staram sie ziewnac, gdyz tylko to mi pomaga. Nie moge ziewac co 5 sekund wiec lapie powietrze jak ryba, otwieram buzie, zmieniam pozycje ciala (podnosze sie, kucam, schylam). Okropne. ma to miejsce kilka dni w miesiacu mniej wiecej. Te problemy z oddychaniem zdarzaja sie bez zadnego powodu, rano wieczorem lub w poludnie i trwaja kilka dni. Oczywiscie prosze zauwazyc jak to przeszkadza w pracy, nawet w rozmowie ze znajomymi. Musze sie zachowywac normalnie i strasznie sie mecze, ale ziewac musze i wszycy pytaja cy chce mi sie spac, albo czy sie nudze. Bardzo to niekulturalne, ale coz moge poradzic Sad
I wazne: nie mialam nigdy problemu z wydechem, tylko z wdychaniem powietrza. Nie mam suchego kaszlu, prawie wcale nie kaszle. Nie odpluwam zadnej wydzieliny.
Jesli chodzi o osoby w rodzinie to moj dziadek mial rozedme pluc wywolana astma, chociaz dawno na to zmarl i mysle, ze to moglo byc POChP, bo palil ze 3 paczki dziennie przez cale zycie. Mam tez alergie i te dwie kwestie przesadzily o zdiagnozowaniu astmy, ktora nigdy nie wyszla podczas badan, nie ma odwracalnosci, albo jest minimalna. Kiedys lekarz stwierdzil po spirometrii, ze jest dziwna, ale nie wiem czemu. Mialam tez sprawdzane czy zmeinia sie po podaniu leku rozkurczowego dlugosc oddechu i inne typowe sprawy dla astmy, ale nic sie nei dzieje. Nie ma zadnej poprawy.
No i wciaz nie wiem co mi jest i w jakim kierunku powinna sie przebadac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Uriel



Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 288

PostWysłany: Wto Sie 21, 2007 5:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Część objawów, które Pani podaje, pasuje do obrazu astmy. Być może nie jest to postać jak z podręcznika, ale nie wyklucza to rozpoznania. Dlatego na pewno powinna Pani pozostawać pod opieką poradni alergologicznej, a może nawet lepiej pod opieką pulmonologa.
Mnie nadal zastanawiają zmiany rytmu Pani serca. Tętniak przegrody miedzyprzedsionkowej może zaburzać przewodzeniu impulsów w sercu i powodować arytmie. Myślę, że dobrze byłoby skonsultować się z kardiologiem. Może trochę informacji wniosło by badanie Holterowskie. Jest to 24 godzinny (lub dłuższy) zapis EKG. Mogłaby Pani zanotować wtedy każde gorsze samopoczucie i subiektywne wrażenia a lekarz skonfrontowałby to wszystko z zapisem EKG. Uczucie "zamierania serca", "chlupnięć", zawroty głowy i spadki częstości serca do 50 na pewno zwrócą uwagę kardiologa. Ma Pani rację, że serce może przyspieszać w odpowiedzi na duszność... może też być odwrotnie - duszność często pojawia się jako skutek niemiarowej i za szybkiej pracy serca. I może być to jedyny odczuwalny objaw zaburzeń rytmu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sylwkasz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 39

PostWysłany: Wto Sie 21, 2007 5:29 pm    Temat postu: Dziekuje Odpowiedz z cytatem

Bardzo dziekuje za analize mojej dlugiej wypowiedzi i porade, za miesiac mam wizyte u kardiologa, poprosze o badanie holterowskie i poinformuje o wszystkich objawach.
Pozdrawiam serdecznie i na pewno skorzystam z udzielonych mi informacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Wto Sie 21, 2007 7:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest jeszcze jedno badanie, które może Pani wykonać - gazometria. Jest to oznaczanie stężenia tlenu i dwutlenku węgla we krwi. Może się okazać, że mimo, iż badania nie wykazują anemii, a spirometria jest prawidłowa, Pani organizm cierpi z powodu niedoboru tlenu (lub z nadmiaru dwutlenku węgla). Jeśli to badanie wyjdzie nieprawidłowo, wówczas można by rozważyć czy nie cierpi Pani z powodu tzw. bezdechu sennego lub innych zaburzeń oddychania w czasie snu, co sprawia, że w ciagu dnia jest Pani zmęczona i niedotleniona, a organizm prowokujac ziewanie stara sie jakoś uzupełnic niedobory tlenu.
No i oczywiście wizyta u kardiologa Smile
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
92



Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 9

PostWysłany: Sob Paź 06, 2007 2:05 pm    Temat postu: pieczenie przy bieganiu Odpowiedz z cytatem

Kiedy biegne..spokojnie nic mi sie niedzieje...oddycham spokojnie...ale kiedy tylko przyspiesze gwaltownie odrazy zaczyna mie piec w klatce piersiowe a dokladn ie w okolicach przelyku...gdzies tam....czuje to ...dkoladnie na wyskokosci serca,,,pomiedzy sytkami...dokladnie na srodku klatki piersowej..
Mam tez troche zdeformowana klateke piersiowa...czy to od tego...i od czego ona moze byc zdreformowana.....mowiac zdeformowana mam namysli ze np..jedno zebro wysuwa sie bardziej do przodu...i niekotr kosci takze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Basia



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 2065

PostWysłany: Sob Paź 06, 2007 2:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gwałtowny wysiłek zawsze wywołuje przejściowe niewielkie niedotlenienie i znaczne zmiany w oddychaniu (szybsze i płytkie oddechy). Stąd mogą sie brać "dziwne" uczucia pieczenia, podrażnienia, drapania (tchawica w swoim przebiegu leży tuż obok przełyku i trudno jest nam odróżnić z którego miejsca dokładnie biorą się wrażenia). Jest to dość nieprzyjemne odczucie, ale jest zupełnie niegroźne.
Pisze Pan, że klatka piersiowa jest zdeformowana. Istnieją 2 główne typy nieprawidłowo zbudowanych klatek piersiowych: kurza (kiedy żebra "wystają" w stosunku do mostka, są ułożone jak u ptaków) i klatka lejkowata (kiedy dochodzi do przesunięcia środkowej części mostka w stronę kręgosłupa, powstaje rodzaj "dołka"). Wnioskuję, że ma Pan na myśli ten pierwszy typ. Nie wiem jak duże jest nasilenie tej wady.
Każda deformacja klatki piersiowej wpływa na układ i funkcje narządów, które znajdują się pod żebrami. Mam tu na myśli m.in. zmniejszenie pojemności płuc i ucisk na żołądek. Deformacja żeber blokuje mechanicznie rozprężanie się miąższu płucnego w czasie wdechu, a co za tym idzie pogarsza tolerancję wysiłku. Ucisk na żołądek może powodować zjawisko refluksu, czyli zarzucania kwaśnej treści żołądka do przełyku. Powoduje to podrażnienie ścian przełyku i wywołuje objaw, który nazywamy zgagą (odczuwany jako pieczenie za mostkiem, mniej więcej w lokalizacji, którą Pan opisuje). Jeśli takie objawy pieczenia odczuwa Pan także przy schylaniu się, przy leżeniu na płasko lub po zjedzeniu pikantnych potraw, wtedy prawdopodobnie cierpi Pan z powodu refluksu. Najlepiej wtedy wybrać się do lekarza pierwszego kontaktu. Refluks leczy się preparatami zmniejszającymi produkcję kwasu solnego w żołądku (nie preparatami zobojętniającymi!).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
92



Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 9

PostWysłany: Sob Paź 06, 2007 3:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moja wada klatki ploega ntaym ze oba zebra nie sat takie same...a moze nawet...są tyle ze miesnie wysuwaja czesc klatki w tym przypadku dolna do przodu co daje efekt....wlasnie nierownosci....czy moze byc tak ze one rosna po kolei..mam 15 lat takze jestem w okresie dojrzewania.


co moge zrobic aby pozbyc sie ttej wadu..lub ja zniwelowac...cwiczeniami?
ii od czego to moze byc...sadze ze zadlugo przeesiaduje za biurkiem...a dotrgo skolioza


Ostatnio zmieniony przez 92 dnia Sob Paź 06, 2007 8:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.informed.com.pl Strona Główna -> Pytania do lekarzy Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group